Wejście na zagraniczne rynki wiążę się z tym, że trzeba przetłumaczyć ogromnie dużo treści. Strony internetowe, artykuły na blogu, posty na social media, dokumenty, wiadomości, maile — to wszystko musi być w języku docelowym zagranicznego klienta. Pierwszą myślą może być skorzystanie z tłumacza AI lub translatora online. Darmowe rozwiązania mają swoje zalety, ale jednocześnie kryją w sobie sporo zagrożeń. Dowiedz się, jakie są zalety i wady korzystania z programów do tłumaczenia.
Tłumaczenie maszynowe jest w całości wykonywane przez odpowiednio zaprogramowany program komputerowy.
Program wykorzystuje algorytmy, sztuczną inteligencję i uczenie maszynowe do przetłumaczenia tekstu. Aby to się udało, aplikacja musi posiadać obszerną wiedzę na temat słownictwa, gramatyki i zasad pisowni wielu języków. Skąd translator ma to wszystko wiedzieć? Większość translatorów online używa modeli językowych, które mają zaimportowane duże zbiory treści z różnych krajów i na ich podstawie uczą się, jakie jest prawdopodobieństwo, że po wyrazie X, trzeba wstawić Y. Dzięki temu programy potrafią rozpoznać słowa, ich znaczenie i gramatykę, co pozwala na stworzenie dłuższych zdań i tekstów.
Prace nad doskonaleniem tłumaczenia maszynowego nieustannie trwają. Badacze językoznawstwa, algorytmów i informatyki współpracują ze sobą, aby stworzyć dopracowany program. Dzisiaj, po prawie 90 latach badania tej dziedziny, możemy wyróżnić kilka sposobów przekładania mowy na inny język:
W ostatnich latach coraz częściej wykorzystywane są sieci neuronowe, czyli aplikacje naśladujące działanie ludzkiego mózgu. Sieci te uczą się tłumaczenia na podstawie dużej ilości treści przełożonej przez ludzi, a następnie wykorzystują tę wiedzę do poprawiania i doskonalenia tłumaczeń maszynowych.
Aplikacja tłumacząca teksty jest szybsza niż człowiek. Tłumacz Google lub DeepL potrzebują kilku sekund, aby zmienić język w dokumencie, który ma kilkaset znaków. Natychmiastowa odpowiedź i wysoka responsywność jest ważna, kiedy chcemy przetłumaczyć krótkie treści, takie jak: mail lub SMS
Największą zaletą translatorów, które znajdziemy w internecie, jest to, że nie trzeba za nie płacić. Kiedy musimy przekładać dużo treści na inny język, to korzystanie z internetowego programu będzie mniejszym kosztem niż profesjonalny tłumacz.
Z każdym rokiem mamy dostęp do coraz lepszych narzędzi do tłumaczenia maszynowego. Firmy zajmujące się sztuczną inteligencją prześcigają się w tworzeniu nowych programów, które będą jeszcze lepiej rozumiały język. Jednak ciągle jest wiele do poprawy.
Program przetłumaczy każdy tekst, ale nie zrobi tego w 100% poprawnie. Często występują problemy ze zrozumieniem kontekstu, zwłaszcza w przypadku frazeologizmów i idiomów, języka potocznego lub słów branżowych. Ponadto, translatory nie są w stanie uwzględnić niuansów i subtelności języka, przez co treść nie jest naturalna i nie brzmi, jakby napisał ją człowiek.
Niską jakość translatora można zaakceptować, kiedy robimy to na własny użytek i nie wysyłamy tego do kogoś innego. W momencie, kiedy chcemy wykonać tłumaczenie biznesowe: przetłumaczyć umowę lub mail sprzedażowy, to nie możemy pozwolić sobie na to, żeby tłumaczenie było pełne błędów i nieścisłości.
Osoby będące native'ami konkretnego języka, używają często słów lub wyrażeń, których nie uczą w szkołach i nie ma ich w zwykłych słownikach. Translator nie posługuje się językiem potocznym i codziennym. Tłumaczenia, jakie wykona, są bardziej na zasadzie zgadywania, jakie słowa są najczęściej ze sobą łączone. Nie bierze pod uwagę kontekstu, w jakiej dzieje się dana sytuacja — pory dnia, osoby, do której kierowany jest przekaz lub dialektów, gwar.
Kiedy chcesz stworzyć treść na rynek zagraniczny, to zależy Ci na tym, aby konsument z danego kraju nie pomyślał, że Twoją treść pisał robot. Czytelnik chce dostać wartościowy content, który jest napisany bez błędów oraz dopasowany do warunków demograficznych i geograficznych.
Wiele osób zapomina, że działający online translator uczy się, dzięki udostępnionym mu danym — w tym również tym, które użytkownicy wpisują na bieżąco. Każda treść, jaka trafiła do programu lub aplikacji mobilnej, jest przechowywana i może zostać wykorzystana przez korporacje, które stworzyły daną technologię.
Można nie przejmować się prywatnością, kiedy tłumaczy się menu w restauracji. Jednak, kiedy trzeba przetłumaczyć umowę, raport z wynikami sprzedaży lub służbowe maile, wtedy nie można polegać na tłumaczach AI.
O bezpieczeństwo danych martwi się wiele firm. Niektóre z nich zakazały pracownikom korzystania z AI. Organizacje, które zablokowały m.in. ChatGPT to Bank of America, Panasonic, Fujitsu, Deutsche Bank, Goldman Sachs i Citigroup. Grono to ciągle rośnie.
Każda marka powinna mieć swój brand voice, czyli specyficzny sposób i styl komunikacji z otoczeniem. Firmy przygotowują strategię komunikacji, w której ustalą m.in., czy chcą być poważni, zabawni, przyjacielscy oraz czy zwracają się bezpośrednio w liczbie pojedynczej, czy mnogiej. Każda wiadomość, mail, post na social media lub artykuł na blogu powinien wpasować się w brand voice. Dzięki temu marka wyróżni się, będzie rozpoznawalna na rynku i zachowa spójność.
Natomiast tłumaczenie maszynowe nie pozwala na trzymanie się tonu i głosu marki. Za każdym razem, jak dodaje się treść do programu, przekład zaczyna się od nowa — aplikacja nie może odnieść się do tego, co już wcześniej zostało napisane lub wklejone. Taki tekst za każdym razem będzie inny i nie będzie spójny z wizją marki.
Jesteś na zagranicznej wycieczce i chcesz dowiedzieć się, jak zamówić w restauracji jedzenie? Może grasz w grę i chcesz przetłumaczyć kilka słów z angielskiego na polski? W sytuacjach codziennych warto skorzystać z darmowego tłumacza. Upewnij się, że nie podajesz wrażliwych danych osobowych, takich jak: numer karty bankowej, hasła czy PESEL.
Kiedy chcesz, aby Twoja firma rozwijała się na zagranicznym rynku, warto skorzystać z pomocy profesjonalnego tłumacza. Masz wtedy pewność, że treść, którą publikujesz, jest wysokiej jakości, bez błędów i pasuje do kontekstu lub sytuacji. Ponadto wiesz, że dane, które udostępniasz, są bezpieczne i nie zostaną wykorzystane przez podmioty trzecie. Tłumaczenie aplikacji mobilnych otwiera drzwi do globalnego rynku, ale nie zrobi tego przekład, pochodzący z translatora!
Translatory nie są złe! Nawet mogę stwierdzić, że nie są zagrożeniem dla zawodu tłumacza. Problem pojawia się, kiedy opieramy się w całości na programach, zwłaszcza gdy chcemy być uważani za profesjonalną firmę.
Chcesz wyjść na zagraniczny rynek, ale nie wiesz, jak zabrać się za tłumaczenie? Mam spore doświadczenie w tłumaczeniach dla biznesu. Przygotowuję przekłady, które odzwierciedlają zarówno ton i głos marki, jak i wpasowują się w kulturę danego kraju. Napisz do mnie na adres info@langbay.eu i porozmawiajmy o współpracy.